O autorze
"W Punkt" jest pierwszym w Polsce magazynem opiniotwórczym stworzonym z myślą o użytkownikach urządzeń mobilnych zainteresowanych polityką, sprawami społecznymi, zmianami cywilizacyjnymi, reportażem, literaturą i internetowym lifestylem. Wersję na iPada można pobrać w App Store, a na czytniki e-booków ze strony Magazynwpunkt.com. Czasopismo ukazuje się od maja 2013 roku i jest bezpłatne. Tutaj publikujemy nasze artykuły - te, które ukazały się w kolejnych numerach oraz te pisane przez naszych autorów na bieżąco.

Putin. Facet, z którym nie pije się drinków

Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Ponoć dał miliardy rubli na badania nad długowiecznością, bo chce być nieśmiertelny. Współczuję politykom, że w kontrakcie o pracę mają zapisane kontakty z kimś takim, jak Putin.

Felieton ukazał się w magazynie "W Punkt" (pobierz bezpłatnie pełne numery na iPada, pobierz PDF, śledź nas na Facebooku).



W 2007 roku Władimir Putin spotkał się z Angelą Merkel w swojej rezydencji na Krymie. O spotkaniu, zresztą mało udanym, rychło by zapomniano, gdyby nie incydent z psem gospodarza. Putin wiedział, najpewniej z bezpieczniackich źródeł, że kanclerz Merkel, kiedyś dotkliwie pogryziona, panicznie boi się psów. No i co zrobił nasz ulubiony moskiewski żartowniś? W pewnym momencie wpuścił do pokoju swojego czarnego labradora, który ułożył się obok fotela zmartwiałej ze strachu pani kanclerz.

Po co wspominać takie wydarzenie sprzed lat? Ano po to tylko, by pamiętać, z kim mamy do czynienia, a więc – jakim człowiekiem jest prezydent Rosji.

Jest więc Putin człowiekiem szczególnym.

Umie straszyć zaproszonego przez siebie gościa w sposób nadzwyczaj perfidny. Kłamie w żywe oczy, jak to w przypadku zielonych ludzików anektujących Krym lub dzisiejszej inwazji na wschodnią Ukrainę, z którą – gotów przysiąc – nie ma nic wspólnego. Kryje zbrodniarzy, bo przecież tych, którzy zestrzelili malezyjski samolot pasażerski inaczej nazwać nie można. Na dodatek fotografuje się z nagim torsem, żeby wszyscy zainteresowani mogli dostrzec, jaki jest umięśniony.

Ponoć dał miliardy rubli na badania nad długowiecznością, bo na dodatek chce być nieśmiertelny.

Jeśli do tego dodamy nader mikry wzrost, otrzymamy charakterystykę człowieka, w którym mania wielkości, wynikająca z przewodzenia upadającemu mocarstwu i z edukacji w sowieckim bezpieczeństwie, miesza się z workiem kompleksów. Niech ma nawet najpiękniejszą willę w Soczi, a i tak nie warto do niego przyjeżdżać. Ani, tym bardziej, zapraszać do siebie, co było udziałem Brazylii podczas mundialu.

Tymczasem, mimo przygody z labradorem, Angela Merkel dzwoni do Putina, kupując, bez publicznych komentarzy, opowieści o zielonych ludzikach. Inni europejscy politycy jękną od czasu do czasu, że Putin ich nie słucha. Paru europejskich (ale też polskich) pajaców namawia, by rozumieć putinowską Rosję i uszanować jej interesy. Zdaje się, iż nie ma znaczenia, że w innych okolicznościach przyrody nie zaprosiliby go nawet na lunch, gdyż – jak na zdjęciach – mógłby zacząć się obnażać. Albo – zamiast smacznych anegdot – opowiadałby swoje megalomańskie kłamstwa.

Współczuję politykom, bo w kontrakcie o pracę mają zapisane kontakty z kimś takim, jak Putin. Ale może wreszcie ktoś z nich odważyłby się powiedzieć na głos, że Rosja – Rosją, ambicje – ambicjami, tęsknota za mocarstwowością – tęsknotą, lecz Putin to po prostu karykaturalny, nadęty kłamca i facet, z którym nie pije się drinków. Ucieszą się nie tylko Ukraińcy, ale też wielu Rosjan.

Felieton ukazał się w magazynie "W Punkt" (pobierz bezpłatnie pełne numery na iPada, pobierz PDF, śledź nas na Facebooku)

Uwaga, konkurs!

Najnowsza książka Pawła Smoleńskiego „Szcze ne wmerła i nie umrze. Rozmowa z Jurijem Andruchowyczem” ukaże się w rocznicę wybuchu protestów na Majdanie, 21 listopada nakładem Wydawnictwa Czarne. Trzy egzemplarze są do wzięcia na stronie autora na Facebooku!

Paweł Smoleński – reporter, publicysta, od 1989 r. dziennikarz „Gazety Wyborczej”, wcześniej współpracownik pism drugiego obiegu; autor książek, m.in. „Pokolenie kryzysu”, „Salon patriotów”, „Irak. Piekło w raju”, „Bedzies wisioł za cosik. Godki podhalańskie”, „Pochówek dla rezuna”, „Izrael już nie frunie”, „Oczy zasypane piaskiem”.
Trwa ładowanie komentarzy...